jak polubić jesień
Nadszedł wrzesień, wraz z nim ponure popołudnia i chłodne wieczory. Jesień kojarzy się z sezonem przeziębień, deszczem uderzającym złośliwie o parapet oraz nieuchronnym powrotem do obowiązków. Do drzwi puka jesienna chandra, a my nie mamy jakiejkolwiek motywacji do działania. Myślę, że znalazłaby się niejedna osoba, która najchętniej przespałaby jesień i obudziła się dopiero na Święta Bożego Narodzenia. Albo jeżeli świąt nie lubi (jak taki Grinch) to może nawet i na wiosnę. Nie mamy jednak większego wpływu na pory roku, nie unikniemy jesieni, więc może lepiej spróbować trochę się z nią oswoić niż chodzić przez trzy miesiące z nadętą miną?

Jak polubić jesień?

Jesień to ten czas, gdy na dnie szafy lądują sandałki, krótkie spódniczki i zwiewne bluzki. Niechętnie chowamy wgłąb szuflady koszulki na ramiączka i szorty. Jest to świetna okazja, aby odświeżyć garderobę. Sezonowe zakupy mogą okazać się świetnym sposobem na chandrę (jeśli takowa już nas dopadła). Pamiętajmy jednak o umiarze, coby nie popaść na skraj bankructwa.
Warto zainwestować w ciepły sweter w ulubionym kolorze. Zauważyłam, że w mojej szafie wiszą same ponure sweterki. Nie wystarczy, że za oknem jest szaro? Swoim ubiorem możemy skutecznie ożywić otoczenie. Poza tym cieplutki sweter pomoże umilić długie, chłodne wieczory.
Jeżeli jesteśmy już przy tej porze dnia… Spróbujcie poczuć magię jesiennych wieczorów. Tych szarych, ponurych, zimnych i dołujących. Tak, właśnie tych. Zauważcie, że one naprawdę są magiczne! Lubię je za to, że są takie… leniwe. Jesienią panują idealne warunki na to, by zrelaksować się w domowym zaciszu. Jesień jest idealną porą dla wszystkich domatorów. Jednak co robić, aby w czterech ścianach nie popaść w depresję? Mam swój przepis na idealny jesienny wieczór. Należy podsycać magię, o której wcześniej wspominałam. Jeżeli inni domownicy nie będą mieli nic przeciwko, można rozpalić w mieszkaniu świece zapachowe. Jesienią zdecydowałabym się na cynamon, wanilię lub gorzką czekoladę.
Jeśli mamy wolny wieczór, gdy wszystkie codzienne obowiązki mamy już za sobą możemy urządzić sobie aromatyczną kąpiel. Oczywiście, zdaję sobie sprawę – nie każdy ma wannę. Gorący prysznic może być równie relaksujący. I przy okazji, bardziej ekologiczny.
Po kąpieli warto wskoczyć w wygodne, ciepłe ciuchy. Swetry, o których już wspominałam, ciepłe legginsy, grube skarpety lub zabawne kapciochy należą teraz do najmodniejszych trendów domowego zacisza! wieczór to czas na relaks, a najprzyjemniej będzie we dwoje! Co powiecie na wspólny wieczór w stylu hygge? Podrzucam moją listę pomysłów na jesienne randki.
By poczuć się lepiej warto zadbać o siebie. Właśnie teraz nasza skóra potrzebuje dodatkowej pomocy. Wieczory spa? Jak najbardziej wskazane. Jesienią powinnyśmy uważniej przyjrzeć się potrzebom naszej skóry. Zimny wiatr, powietrze z kaloryfera, brak odpowiedniej dawki słońca przyczyniają się do pogorszenia stanu cery.
Grzechem byłoby, gdybym nie wspomniała o niezawodnym zestawie: książka + koc. To się zawsze sprawdza. A jeżeli już siedzimy zawinięte w koc, może zdecydujemy się na drzemkę?
Jesienią koniecznie zorganizujcie wieczór filmowy. Zgarnijcie chłopaka, znajomych, brata, babcię, psa, kota, zadbajcie o pyszne przekąski i zasiądźcie przed ekranem. Obejrzyjcie filmy, które już dawno królują na Waszych listach „do obejrzenia” albo prześledźcie kilka odcinków jakiegoś odmóżdżającego serialu.
Być może rozleniwiły Was moje propozycje, nie zapominajcie jednak o aktywności fizycznej, żeby wiosną nie przepraszać na kolanach Chodakowskiej. Karnet na fitness lub zajęcia z tańca pozwolą na wytworzenie takiej dawki endorfin, że jesienna deprecha będzie się trzymać z dala od Was i nie doświadczycie dramatu stając na wadze kilka miesięcy później.
Kolejna sprawa… muzyka! Już chyba wszyscy wiedzą i jest to udowodnione przez „amerykańskich naukowców”, że ma ona ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Słuchajcie energetyzujących kawałków od samego rana, a całkiem inaczej spojrzycie na otaczający Was świat. Gorąco polecam włączanie radia tuż po przebudzeniu.
Gdy na dworze plucha, nietrudno o przeziębienie, dlatego ważne jest, aby po powrocie do domu porządnie się rozgrzać. Moim sposobem jest herbatka, którą w sezonie jesienno – zimowym pijam niemal codziennie. Wszelkie napoje rozgrzewające są jak najbardziej wskazane. Na sklepowych półkach czeka mnóstwo różnych rodzajów herbat i pysznych kaw. A może skusicie się na gorącą czekoladę? Kakao wcale nie musi być zarezerwowane dla społeczności przedszkolnej.
Aby lepiej poczuć się jesienią, warto docenić te długie, leniwe wieczory, poczuć ich magię! Zdaję sobie sprawę, że nie można pozwolić sobie na takie bezkarne marnowanie czasu każdego dnia. Każdy ma swoje obowiązki, których chcąc – nie chcąc, dopilnować musi. Zaproponowałam Wam po prostu kilka umilaczy, dzięki którym spojrzycie na jesień bardziej przychylnym okiem.

CzekoAda na gorąco:

FACEBOOK II INSTAGRAM II SNAPCHAT II TWITTER II YOUTUBE