Dzisiaj przybywam do Was z drugim wpisem wyzwania 5 dni do lepszego bloga. Nie powiedziałabym, że rzeczywiście przedstawię Wam fakty, których nikt nie zna, raczej będą to rzeczy, o których nie wspominałam wcześniej na blogu. Bo jeśli jest coś, czego nikt o mnie nie wie, to nie mogłabym Wam tego zdradzić – później musiałabym Was wszystkich zabić…

#1 Nigdy w życiu nie miałam przebitych uszu, aż do… 10 września tego roku. Może dziurawienie własnych uszu nie jest czymś niezwykłym, jednak dla mnie było to wielkie przeżycie, które otworzyło mi oczy na ogromny wybór pięknych kolczyków, którymi się teraz zachwycam.

#2 Zaczynam drugi kierunek studiów. Oprócz dziennikarstwa będę studiować skandynawistykę.
#3 Zawsze chciałam grać na perkusji, ale nigdy nie miałam okazji spróbować, może wreszcie zapiszę się na kilka lekcji?
#4 Jestem uzależniona od Snickersów. I od czekolady w każdej postaci. I jeszcze od kawy.
#5 Mam ogromną słabość do męskich perfum. Najchętniej sama psikałabym się zapachami dla facetów.

#6 Jestem konkursomaniaczką. Bardzo często biorę udział w najróżniejszych konkursach i robię to na taką skalę, że każdego miesiąca wpada mi w ręce kilka nagród. Po co kupować, skoro można wygrywać? O moim konkursomaniactwie możecie poczytać na blogu ABC wygrywania.

#7 Jestem strasznym śpiochem. Chodzę spać późno w nocy, rano żadna siła nie jest w stanie mnie zwlec z łóżka wcześniej, niż to konieczne.

#8 Miałam takiego farta, że bez złamanego serca, tysiąca żałosnych randek i litrów lodów zjedzonych z rozpaczy, poznałam mężczyznę mojego życia i tak już sobie z nim zostałam. Czasami żartuję że R. jest dopiero moim pierwszym chłopakiem.

#9 Bardzo lubię śpiewać za kierownicą. A kiedy jadę jako pasażer, zawsze nucę coś, co akurat leci w radiu.

#10 Zawsze, kiedy ktoś wypowiada się przy mnie niepoprawnie, popełnia błędy językowe/stylistyczne/gramatyczne, mam wielką ochotę, żeby go poprawić, ewentualnie przyłożyć mu słownikiem. Poprawiłam już cały mój dom, cały czas dręczę moich bliskich. Jestem bezlitosna, ale rozpływam się, kiedy ktoś pięknie posługuje się językiem polskim. I jeszcze popadam w depresję, gdy sama palnę coś głupiego.

Teraz wiecie już o mnie wszystko. Koniec tajemnic! Czy ktoś z Was podziela moje dziwactwa?