Zapraszam na kolejny odcinek serii Rozmówki damsko-męskie, w której przytaczam mądrości z rozmów między mną (A) a moim chłopakiem (R).

R. wrócił z męskiego wieczoru. Leżę na boku, czytam książkę. Czuję, że R. kładzie się obok i mizia mnie po nodze. Odwracam się i spodziewam się ujrzeć za swoją głową jego twarz.

A: O rany! Ty się położyłeś do góry nogami! Wiedziałam, że coś jest nie tak. Zamiast piwa poczułam skarpety!

♂ ♥ ♀

A: Ja to jednak mam łeb. Jak sklep!
R: w PRLu…

♥♥♥

R: Ej, skoro na ciecierzycę mówi się cieciorka to na soczewicę – soczewka?

♥♥♥

A: Chyba coś mnie bierze. Pewnie znowu się załatwiłam w tramwaju…
R: Mówiłem Ci przecież, żebyś nie załatwiała się w tramwaju. I co, pewnie jeszcze dostałaś mandat?

♥♥♥

Robię makijaż, R. zerka na mnie ukradkiem. Sięgam po fluid.

R: To jest ten fluor?

♥♥♥

Oglądamy Wikingów.

A: Zauważyłam ciekawą zależność: ja się odwracam jak odrąbują sobie głowy. Ty nie mogłeś patrzeć na scenę porodu…

♥♥♥

Wracam przemarznięta do domu, zachwycam się widokiem zmywającego R.

A: No nie mogę, muszę cię przytulić!
R: Weź te łapy! Takimi zimnymi witkami to ty sobie możesz w lodówce grzebać!

♥♥♥

A: Właśnie chciałam powiedzieć to samo! Siedzisz w mojej głowie!
R: Tyle miejsca, że się rozsiadłem…
A: Ale że co?
R: No właśnie, o tym mówię…