Zapraszam na kolejny odcinek serii Rozmówki damsko-męskie, w której przytaczam mądrości z rozmów między mną (A) a moim chłopakiem (R).

Odkąd 18. czerwca 2010 r. złapaliśmy się pierwszy raz za ręce, zawsze ja byłam po prawej stronie R, bo inaczej nie potrafimy razem chodzić.
A: Chodź, raz się zamienimy miejscami!
R. łapie mnie za prawą rękę i patrzy na mnie.

R: Nie znałem cię od tej strony.

♂ ♥ ♀

A: Soliłeś już ten makaron?
R: Czym?

♂ ♥ ♀

R: Wiesz, że jesteś małą, wkurzającą małpką?
A: A Ty wielkim wkurzającym gorylem?

♂ ♥ ♀

Rafałowi siedzi w głowie nowa piosenka Soboty, śpiewa mi najbardziej „romantyczny” fragment…
R: „Skonsumuję cię skarbie, po chamsku i wulgarnie”
<Wyciągam dłoń w stronę jego ust.>
A: No to konsumuj!
<R. bezczelnie mnie gryzie>
A: To rzeczywiście było po chamsku!

♂ ♥ ♀

R: Gdybyś kiedykolwiek miała takie pytanie, jaką klasę postaci w grze bym wybrał, to byłby to mag z mieczem.

♂ ♥ ♀

R: W sumie to już całkiem dobrze umiem zrobić kurczaka. Po co mi dziewczyna?

♂ ♥ ♀

R: Ja cię kręcę, Aduś!
A: No! Kręcisz mnie!

♂ ♥ ♀

A: O fuu! Ale ten sok Capi!

♂ ♥ ♀

Po obejrzeniu tej cudownej reklamy, R. pyta:
R: Ej, i te niedźwiedzie to naprawdę przesypiają całą zimę i nie umierają z głodu?
A: No najpierw robią zapasy. Jedzą, jedzą, jedzą, a potem śpią.
R: To jest w ogóle możliwe, żeby tyle zjeść?
A: No przecież Ty tak robisz… Tylko później aż tak długo nie śpisz.


CzekoAda na gorąco: