Ponoć wystarczy jedna kostka odmładzającej czekolady dziennie, by skóra pięćdziesięciolatka wyglądała dwadzieścia lat młodziej. Tak przynajmniej twierdzą twórcy produktu. Idąc tym tropem, gdybym zaczęła zajadać się tą czekoladą, miałabym skórę dwulatki! O odmładzającej czekoladzie Esthechoc usłyszałam w radiu.

Odmładzająca czekolada Estechoc

Chodziło nam o zrobienie produktu o dobroczynnym działaniu, ale przyjemnego w użyciu. Produktu, który nie będzie kojarzył się z lekarstwem. Dla ludzi, którzy często zapominają o braniu tabletek, ale nie zapominają o zjedzeniu kawałka czekolady.

Twórcą Estechoc jest Dr Ivan Mikhailovich Petyaew. Jego czekolada podwyższa poziom przeciwutleniaczy, poprawia krążenie i sprzyja młodemu wyglądowi skóry. Jak podaje Newsweek, kuracja przewiduje jedzenie zaledwie jednej kostki czekolady (7,5g/38 kcal) dziennie. W tej objętości znajduje się tyle samo przeciwutleniaczy, ile zawartych jest w filecie z łososia. Podobno efekty działania widoczne są już po czterech tygodniach.

Sekretem skuteczności esthechoc są nie tylko niezwykle silnie działające substancje aktywne: najsilniejszy znany nauce antyoksydant – astaksantyna oraz epikatechiny polifenolowe kakao, ale także unikalna technologia micelizacji podczas produkcji czekolady, która czyni je biodostępnymi.

Czekolada Estechoc jest już dostępna w Polsce. Można kupić w pudełkach zawierających trzytygodniowy zapas batoników. 157 g czekolady kosztuje 199 zł, ale skoro to cena wiecznej młodości… Twórcy produktu planują wzbogacić swoje czekolady o dodatkowe zastosowania. Mają powstać czekolady na zwiększenie fizycznych możliwości, na zwiększenie pamięci, poprawienie koncentracji, a także na odchudzanie! Co sądzisz o takich lekarstwach? 🙂

 



CzekoAda na gorąco: