Może się wydawać, że 21 marca zawartość szafy powinna bez dyskusji wylądować na podłodze i przejść rygorystyczną selekcję. Wszystko, co niemodne, za ciemne, zbyt ponure i za mało wiosenne trzeba natychmiast schować na dno szafy, a jeszcze lepiej – do kosza, by zrobić miejsce na supermodne, superdrogie, nowe ciuchy. Tak przynajmniej wynika z większości artykułów skierowanych do kobiet. Jestem jedną z tych, które przeglądają kobiecą prasę z przymrużeniem oka, a później przy najbliższej wizycie w centrum handlowym, lecą rozejrzeć się za fajnymi, nowymi ubraniami. Z takich „zakupów” wracam zwykle zirytowana. Gdy sezon właśnie się zaczyna, w sklepach trudno mi znaleźć coś ciekawego, a gdy już wypatrzę jakąś fajną rzecz – cena z kosmosu. Odkąd zaczęłam uważniej przyglądać się zawartości swojej szafy i ograniczyłam „ubraniowe” zakupy do minimum, zauważyłam, że tak naprawdę nie trzeba mieć kilogramów ciuchów, by dobrze wyglądać i nie jęczeć przed szafą, że nie mam się w co ubrać. Znalazłam sposób na to, że gdy nadchodzi nowy sezon lub gdy moje ubrania zaczynają mi się nudzić, mogę w łatwy sposób dodać im trochę życia! Jak tanio uzupełnić zawartość szafy? Sprawdź i odśwież garderobę na wiosnę!

Odśwież garderobę na wiosnę

Stwórz listę „must have”

Kolorystyka mojej garderoby jest raczej stonowana. Najczęściej zobaczycie mnie w czerni, granacie lub oliwkowym odcieniu zieleni. Być może brzmi to koszmarnie nudno, jednak gdy spojrzysz na zdjęcia nie zobaczysz ponurej, workowatej stylizacji. Wykorzystałam w niej jedynie trzy kolory – czarny, biały i miętowy. W szafie mam wiele „bezpiecznych”, bazowych ubrań, dzięki którym mogę tworzyć naprawdę fajne zestawy. Czarna spódniczka, eleganckie spodnie, skórzana marynarka i kilka bluzek składają się na podstawy mojej garderoby.

Postaw na dodatki

Przez długi czas zupełnie nie zwracałam uwagi na dodatki. Nosiłam bardzo delikatną, srebrną lub złotą biżuterię, która raczej nie przyciągała uwagi – po prostu była. Zresztą, tak naprawdę dopiero niedawno zaczęłam być trochę „odważniejsza” jeśli chodzi o ubiór. Teraz widzę, że jeden mały akcent potrafi „zrobić” całą stylizację. Strój, w który jestem ubrana na zdjęciach, byłby bardzo klasyczny i, właściwie, nijaki, gdybym wybrała ciemne buty i nie zdecydowałabym się na akcent kolorystyczny. Kwiatek we włosach nadał stylizacji luźnego charakteru, a duże, białe buty sprawiły, że elegancki zestaw stał się sportową stylizacją. Mój strój nabrał charakteru.

Pokaż pazur!

Znajdź coś, co wyróżni cię z tłumu! W moim przypadku są to włosy. Zawsze było ich dużo, jednak dopiero gdy przefarbowałam się na rudo, zauważyłam, że wiele osób zapamiętuje mnie właśnie przez ten kolor. Rudość jest nieodłącznym elementem mojego wyglądu, stała się już moim znakiem rozpoznawczym i bez wątpienia ożywia mój wygląd. Odśwież garderobę na wiosnę, stawiając na mocne akcenty! Jeśli nie chcesz farbować włosów, robić tatuaży lub kolczyków w różnych dziwnych miejscach, po prostu znajdź torebkę w wyrazistym kolorze lub jak ta wariatka, wepnij we włosy kwiatka! Drobny akcent kolorystyczny ożywi twój wygląd, więc jeśli chcesz odświeżyć garderobę na wiosnę bez wydawania dużych pieniędzy, postaw na dodatki!

Czuj się świeżo!

Jak już wspominałam, moja szafa jest pełna czerni i innych ciemnych, stonowanych barw. Z takich ubrań nietrudno skompletować fajne zestawy, jednak w tym przypadku pojawia się inny problem. Moją zmorą zawsze były ślady po dezodorancie! Właśnie dlatego bardzo cieszę się, że we współpracy z marką NIVEA mogę polecić ci dezodorant NIVEA INVISIBLE FRESH. Polecam tylko sprawdzone przez siebie produkty, więc śmiało możesz mi zaufać! Jeśli znasz to irytujące uczucie, gdy w pośpiechu szykujesz się do wyjścia z domu i zakładając ubrania zauważasz paskudne plamy na koszulce, przybij piątkę! Antyperspirant NIVEA działa bez zarzutów, pięknie pachnie i nie pozostawia śladów! Idealnie pasuje do mojej stonowanej garderoby!

Jak radzisz sobie w okresie przejściowym, jeśli chodzi o zawartość szafy?

CzekoAda na gorąco:

FACEBOOK II INSTAGRAM II SNAPCHAT II TWITTER II YOUTUBE

Advertisement

  • Czuć wiosnę!!! Zazdroszczę Ci tej lekkości na zdjęciach, pięknie wyglądasz 🙂
    pozdrawiam!

    • Dziękuję! Przesyłam wiosenne buziaki! 🙂

  • Ale super wyglądasz 🙂 a ci do rad to zdecydiwanie się zgadzam 🙂 u mnie takim znakiem wiosny jest zawsze kapelusz! A Niveę uwielbiam id zawsze 🙂

    • Kapelusz! <3 jak dobrze, że mi o nim przypomniałaś – w tamtym roku nosiłam go namiętnie, przezimował w szafie i rzeczywiście najwyższy czas go wyciągnąć! 🙂 Pięknie Ci w kapeluszu, ten szary jest rewelacyjny! 🙂

  • Ja mam szafę pełną ciuchów. Rzadko biegałam po CH, bo tak jak Ty, takie wyprawy kończyły sie podirytowaniem. Czasem zaglądam do outletow. Jednak 3/4 szafy wypełniają ubrania z second handow. 😉 Zdjęciami z prasy dla kobiet tylko sie inspiruje, a potem ziuuum do lumpeksu. 😀 Co do dodatków, zgodzę sie, tez zaczynam dostrzegać ich potęgę. No i kocham buty – na nie akurat czasem nie szczedze pieniędzy. 🙈

    • Buty to w ogóle osobny temat! 😀

  • Ja nienawidzę zakupów. za jakie grzechy? Mam szafę w czarnych kolorach! One zawsze są modne 😉

    • To fakt! 😉

      • a ja bardzo lubię zakupy:D

        • Muszę się w takim razie kiedyś wybrać z Tobą! 😀

  • Świetna stylizacja 🙂 prosta, a takich jestem zdecydowaną fanką.

  • Czasem wiosnę można mieć w sercu cały rok.. Ja zwykle łączę czerń i szarość z jakimś jednym kolorem – takim który akurat mi odpowiada. Poza tym ponadczasowy dżins i w zasadzie wiosna trwa :D!

    • Wiosna przez cały rok – coś pięknego! Chociaż ja najchętniej podzieliłabym ją na pół z latem 🙂

      • Lubisz te upalne 30 stopniowe dni? 😀 Ja wtedy marzę o zimie.. 😀

        • Uwielbiam! Pod warunkiem, że mogę w pełni korzystać z uroków lata, a nie kisić się w mieście 🙂

          • Ha i tu jest ten sekret.. 😀 Ja mieszkam aktualnie w miejscu, gdzie uroki lata są dość mocno uwydatnione (mniejsze miasteczko, obok las, rzeka :D), ale jak leje żar z nieba to nie ma zmiłuj i nawet u nas w mieszkaniu ledwo żyjemy 😀

          • Ja zdecydowanie jestem ciepłolubem! ;))

  • W mojej szafie przez długi czas przeważały ciemne kolory, ale teraz stawiam na pastele – trzeba wprowadzić trochę radości do ubioru 😛 Co do wiosennego odświeżenia koloru włosów… haha! Po ostatniej wizycie u fryzjerki miałam na głowie blond, więc kilka dni temu postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i spróbować innego koloru… Włosy wyszły mi prawie czarne i nie mogę doczekać się kiedy będę miała odrosty i kiedy kolor się wypłucze 😛

    • Cóż… wiosna ma różne odcienie 😉 Pastele bardzo lubię, ale na kimś – mam wrażenie, że z moją bladością wyglądam jak zombie 😀

  • Dokladnie dzis jestem w trakcie organizacji szafy , oj nie wiedzialam ze mam tyle ubran , wiekszosc laduje w kontenerze. Czas na nowosci 🙂 Pozdrawiam serdecznie:)

    • Takie porządki lubię! 😀 Pozdrawiam! 🙂

  • Też mam kilka przeważających kolorów w szafie, a reszta to jakieś pojedyncze rzeczy, które szokują rodzinę i znajomych 😉 I zgadzam się z Tobą w 100%, że warto postawić na dodatki. One potrafią zmienić tę samą stylizację ze sportowej w elegancką.

    • I dają szerokie pole do popisu! Jestem ciekawa tych szokujących rzeczy, pewnie są bombowe! <3 😉

  • Zwykle dokupuję to, co akurat wymaga wymiany, ale nigdy jakoś nie szaleję z zakupami.
    Teraz bardzo spodobały mi się rzeczy z haftami, mam nadzieję, że uda mi się dorwać coś ciekawego w dobrej cenie 🙂

    • Ooo mi też bardzo się podobają hafty!

  • Pingback: Podsumowanie marca, czyli Kawałek CzekoAdy: przegląd miesiąca()