przeprowadzka do Gdańska

Zaręczyny były wydarzeniem, które zwieńczyło nasze studenckie, szczecińskie życie. W ostatnią noc w naszym mieszkaniu na ósmym piętrze z widokiem na centrum Szczecinie powiedziałam „tak” i łzy, którymi miałam pożegnać Szczecin zamieniły się w te oznaczające wzruszenie na nowy początek.

Gdańsk przywitałam sama. Rafał przez trzy miesiące pracował na statku, a ja w tym czasie znalazłam nam nowe gniazdko. Wynajęłam nam mieszkanie w mieście zupełnie dla nas obcym, lecz sprawiającym wrażenie idealnego dla naszej dwójki. Szukamy sobie miejsca na ziemi, a Trójmiasto na ten moment zapowiada się odpowiednio. Mieszkam w Gdańsku od dwóch miesięcy, w zeszły weekend dołączył do mnie wreszcie mój ukochany marynarz.

Co zaobserwowałam i co zaskoczyło mnie w Trójmieście?

Mili ludzie

Wreszcie nie czuję się jak kosmitka, gdy uśmiecham się, idąc ulicą. Kiedyś usłyszałam od jednego pana ze złą miną: „co się pani tak uśmiecha?!” i od tej pory mam świadomość, że niektórzy nie chcą być zarażeni szczęściem i życzliwością. A tutaj? Ludzie się do siebie uśmiechają, nawet w komunikacji miejskiej. Starsi ludzie zagadują innych i mam wrażenie, że wcale nie narzekają i nie licytują się w ilości chorób. Faceci zapraszają na kawę i obsypują komplementami. Swoją drogą, usłyszałam usłyszałam ostatnio: „pani kierowniczko, pani by mogła pracować w serialu”, ale nie tylko o takie komplementy mi chodzi.

Szczęśliwe życie

Myślę, że właśnie tu mamy rozwiązanie zagadki z poprzedniego punktu. Ludzie są fajni, mili, bo zwyczajnie, mają szczęśliwe życie. Trudno mi wypowiedzieć się za 460 000 mieszkańców, ale mam wrażenie, że nadmorski klimat, piękne miejsce do życia i wakacyjna atmosfera luzu i relaksu naprawdę wywołują poprawę komfortu życia.

Wieczne wakacje

Odkąd tu mieszkam, mam wrażenie, że jestem na urlopie. Dla osoby, która pochodzi z centrum Polski, każda wizyta w nadmorskim mieście od zawsze kojarzy się z wielką wyprawą na rodzinne wakacje. Do tej pory nie potrafię przejść obojętnie obok straganu z pamiątkami, a każdą wolną chwilę przeznaczam na zwiedzanie i odkrywanie nowych miejsc. Nawet w dni pracujące staram się wczuć w klimat miasta, choćby przez szybę autobusu.

Kreatywność

Wszystko, o czym piszę, jest bardzo… inspirujące! Mój notes pęka w szwach od ilości pomysłów i tekstów napisanych pod wpływem chwili. Pomysłowość widzę też wszędzie wokół, zaczynając od genialnych nazw knajp i innych lokali, po znaki drogowe, zagięte z obu stron, by było je widać już przy skręcie.

Zdrowie

Nie tylko wdychanie jodu ma świetny wpływ na zdrowie. Pod jednym z naszych vlogów na kanale Mniejsze od trzech ktoś napisał, że Trójmiasto to taka Warszawa, tylko że z dostępem do morza. To bardzo trafne określenie, ale panuje tu nieco inna atmosfera. Podczas gdy większość nas żyje w ciągłym pędzie, tutaj wszystko jest takie… pozbawione stresu. Poza tym, wracając do poprzednich punktów, bo właściwie wszystkie się uzupełniają. Ludzie są dla siebie mili, turyści zarażają wakacyjnym luzem, a miasto stwarza świetne warunki do życia. O co się tu martwić?

Być może to takie pierwsze zauroczenie, ale póki co Gdańsk mnie zachwyca każdego dnia. Tym razem skupiłam się na uczuciach, ale tak samo zachwycają mnie miejsca. Na vlogach pokazywałam moich bliskich, z którymi zwiedzałam Gdańsk – może oprowadzę też was? Tymczasem nareszcie dołączył do mnie ukochany, a z nim wszystko zachwyca mnie jeszcze bardziej. Nasze jesienne plany skupiają się właśnie na poznaniu Gdańska.

CzekoAda na gorąco:

FACEBOOK II INSTAGRAM II SNAPCHAT II TWITTER II YOUTUBE

  • Do podobnych wniosków doszłam, kilkakrotnie odwiedzając Gdańsk 😉

  • MrsGrono.com

    Tez mi sie marzy mieskac przy morzu i oddychac jodu codziennie! Trzymam kciuki za was!

    • Dziękujemy! <3 Zapraszamy do Gdańska 🙂

  • Życzę szczęścia w takim razie! A Gdańsk jest super 😉

    • Dzięki! <3 To fakt, jest super!!!

  • Och jak cudnie! A Gdańsk mi się marzy <3

  • Jak miło poczytać takie pozytywne opinie na temat Gdańska 🙂 Jestem z Trójmiasta i cieszę się, że dobrze się tu czujesz. Życzę Ci udanego życia w Gdańsku i pozdrawiam nadmorsko!