jak zmotywować się do ćwiczeń

Jeśli czytałaś/czytałeś tekst Żre czekoladę i nie tyje. Dietetycy jej nienawidzą, znasz już moją słodką tajemnicę. Udaje mi się utrzymywać formę mimo pochłaniania niewyobrażalnej ilości czekolady, bo mam dobry metabolizm i sporo się ruszam. Głównie są to jednak długie spacery lub bieg na przystanek, ale staram się też w miarę regularnie ćwiczyć. Nie zawsze jednak mam na to jakąś specjalną ochotę. Szczególnie jesienią i zimą wolę raczej spędzić czas w ciepłym domku z gorącą czekoladą w ulubionym kubeczku. Mam jednak sposób na to, by nawet w najgorszych chwilach, wiedzieć jak zmotywować się do ćwiczeń. Myślę, że wielu z nas potrzebuje takiej motywacji tuż po spisaniu postanowień noworocznych…

jak zmotywować się do ćwiczeń

Jak zmotywować się do ćwiczeń?

Okazuje się bowiem, że jedno nie wyklucza drugiego i czekolada może być świetnym uzupełnieniem codziennych  treningów. Jeśli jednak chcesz przy okazji uzyskać choć ledwie dostrzegalny efekt ćwiczeń, zamień klasyczną tabliczkę na coś, co smakuje równie dobrze, dodatkowo naprawdę pomoże ci utrzymać formę. Ostatnio miałam okazję przetestować białko o smaku czekoladowym i zapewniam, że jego smak jest wystarczającą motywacją do ćwiczeń. Czasami mam na nie ochotę, ale wiem, że picie czekoladowego białka i siedzenie przy laptopie to raczej słaby pomysł.

jak zmotywować się do ćwiczeń

Trenuj w domu!

Mamy więc już jeden argument, który motywuje nas do treningów, ale co zrobić, jeśli za żadne czekolady świata nie chce nam się wyjść z domu? Odpowiedź nie będzie skomplikowana… Po prostu w nim zostać! Do perfekcji opanowałam już sposób na trening dla leniołasucha i z doświadczenia wiem, że to się sprawdza nawet w beznadziejnych przypadkach. Mam ochotę na czekoladę bez wyrzutów sumienia? Robię białko!Nie chce mi się wychodzić, żeby poćwiczyć? Zamiast kolejnego vloga odpalam na Youtube trening z Mel B. Efekt jest taki, że po prostu lepiej się czuję i jestem z siebie zadowolona. Poza tym naprawdę lubię te domowe treningi. Gdy tylko uda mi się zmotywować do ćwiczeń, mam z tego mnóstwo frajdy.

jak zmotywować się do ćwiczeń

jak zmotywować się do ćwiczeń

jak zmotywować się do ćwiczeń

Słodka motywacja do ćwiczeń

Dzięki współpracy z marką Sport Definition miałam okazję przetestować produkty z serii That’s the Whey – białko o smaku czekoladowym, batony proteinowe z nadzieniem arachitowym o smaku czekoladowym oraz toffi, poduszki proteinowe z nadzieniem arachidowym o smaku waniliowym oraz suplementy diety BCAA Shape o smaku tropikalnym i grejpfrutowym. Gdy spróbowałam ich po raz pierwszy nie mogłam uwierzyć w to, że coś tak smacznego może rzeczywiście jakoś wspomagać organizm podczas treningów. Myślę, że takie smakołyki są doskonałą motywacją do ćwiczeń. Szczególnie te czekoladowe! Wszystkie produkty, które dostałam od Sport Definition pokazuję na vlogmasie nr 4.

VLOGMAS #4 Będziemy FIT!

jak zmotywować się do ćwiczeń?

A Ty jak motywujesz się do ćwiczeń? Podoba ci się ten pomysł?

Na zdjęciach widać też karteczkę z pliku, który podarowała mi Ania Gołębiewska podczas warsztatów Jestem SENSualna!

CzekoAda na gorąco:

FACEBOOK II INSTAGRAM II SNAPCHAT II TWITTER II YOUTUBE

  • Anonimowy

    Nie śledzę Twojego bloga dogłębnie, ale mam jedno pytanie: masz dzieci, jesteś w ciąży???

    • Wystarczy przeczytać początek wpisu 🙂

  • Anonimowy

    ile wzięłas za reklamę tych badań???

    • Boszzz! Co za kretyńskie pytanie. I jeszcze się nie podpisał. Jeśli masz już czelność pytać, to chociaż zostaw po sobie kulturalny ślad.

  • Ja jeszcze mam czas..

  • Joanna Dudzińska

    Zawiesiłam karnet na siłownię bo wiem że przez zimę nie będę w stanie tam pojsc. I to nie jest tak ze nie chce mi się cwiczyc. Ja po prostu nie lubię tego rozbierania się z ciuchów zimowych i wychodzenia pozniej zgrzana na mroz. Dlatego co roku zawieszam na zimę karnet i ćwicze w domu. Również uwielbiam Mel B. I pije bialko czekoladowe z tym że moje bialko jest wegańskie 🙂

    • Taaak coś w tym jest! Ja też o wiele bardziej wolę chodzić na basen, gdy jest ciepło i nie muszę zdejmować i zakładać na siebie miliona warstw 🙂 Oooo to mamy tę samą trenerkę! 😉