Szczecin

Gdy słyszę tekst piosenki „Umieraj stąd” zespołu Hey, mam gulę w gardle. Ja też miałam tam dom. Bardzo szczęśliwy, blisko przyjaciół. Spędziłam w nim piękne, studenckie lata. Nauczyłam się dorosłego życia. Stałam się silną babką, dziewczyną marynarza. Zbudowałam dom bez kredytu. Znalazłam zaginioną siostrę. Taką z wyboru, nie z urodzenia. Zrozumiałam, jak chcę żyć, poznałam siebie. Tam, gdzie Odra Port, dźwigozaurów rząd.

Miałam dom
Gdzie to było
Tam, gdzie Odra Port
Dźwigozaurów rząd

Bardzo kochałam nasze szczecińskie życie. Cieszę się, że zaczęliśmy vlogować na Mniejsze od trzech, jeszcze mieszkając w Szczecinie, bo dzięki temu mogę łatwo przywołać wspomnienia. Nie widziałam tu jednak swojej przyszłości, ciągnęło nas dalej w świat. Nie zdążyłam się jednak pożegnać. Gdy wyjeżdżaliśmy, przeżywałam najgorszy czas w moim życiu, straciłam wtedy dwie bliskie osoby. O symboliczne zamknięcie etapu życia w Szczecinie, zadbał Rafał. W ostatnią noc w naszym mieszkaniu na ósmym piętrze, z widokiem na miasto, klęknął przede mną i mi się oświadczył. Szczecin jest miejscem, które kumuluje w sobie moje najpiękniejsze wspomnienia z czasów studenckich i pierwszych zawodowych doświadczeń.

Szczecin

Było tak niemożliwie nam
Nasączałeś mnie
Pewnością jak
Likierem biszkopt…

W tym mieście jest jednak coś więcej niż tylko sentyment. Szczecin ma niepowtarzalny klimat i cieszę się, że mogłam go odkryć. Bardzo boli mnie to, jak wiele osób narzeka na to miasto. Nie było mnie tam przez siedem miesięcy, choć mam wrażenie, że minęło kilka lat. Właśnie kupuję bilet na pociąg i rezerwuję nocleg. Nie mogę się już doczekać, aż znów poczuję zapach czekolady na bulwarach.

CzekoAda na gorąco:

FACEBOOK II INSTAGRAM II SNAPCHAT II TWITTER II YOUTUBE