brownie z fasoli z czekoladową odżywką białkową

Fasola w słodkich wypiekach? Muszę przyznać, że miałam wątpliwości co do wszechobecnych zachwytów, jakie zbiera brownie z fasoli. Żadne argumenty do mnie nie przemawiały, więc postanowiłam przekonać się sama. To nie była miłość od pierwszego upieczenia. Gdy skorzystałam z przepisu, w którym jedyną „osłodą” były dwa banany, fasola była wyczuwalna, a ciasto zjadliwe, ale gorzkie. Wystarczyło trochę zepsuć skład, by wszystko rewelacyjne ciasto, które znika natychmiast.

Brownie z fasoli z czekoladową odżywką białkową

brownie z fasoli z czekoladową odżywką białkową

Potrzebne będą:

– 2 puszki czerwonej fasoli,
– 4 jajka,
– 2 banany,
– 3 łyżki kakao,
– 3/4 szklanki cukru
– 1/5 łyżeczki proszku do pieczenia
– 1 łyżka czekoladowej odżywki białkowej
– 3 łyżki oleju kokosowego

Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni. Przepłukuję fasolę i przesypuję ją do miski. Dodaję banany, olej, jajka, kakao, odżywkę, proszek do pieczenia i cukier. Dokładnie miksuję blenderem. Masę przelewam do keksówki lub silikonowej formy w kształcie serca! Wstawiam do rozgrzanego piekarnika na minimum czterdzieści minut, maksimum godzinę. Po tym czasie możesz już pękać z dumy i wrzucać zdjęcia na fejsa z hashtagiem #czekoada, żebym i ja pękała z dumy, że ktoś skorzystał z mojego przepisu. Smacznego!

Lubisz brownie z fasoli?

CzekoAda na gorąco:

FACEBOOK II INSTAGRAM II SNAPCHAT II TWITTER II YOUTUBE

9 thoughts on “Brownie z fasoli z czekoladową odżywką białkową”

  1. Muszę zajrzeć do tej pierogarni skoro tak polecasz. 🙂 Zerknęłam na drugi blog, bardzo fajnie że związany jest z Twoim kierunkiem na studiach i wykorzystujesz tam zdobytą wiedzę bo często niestety ludzie wybierają kierunek ,,z przypadku" albo co akurat jest potem modne, a potem się męczą… Tobie widać, że sprawia to frajdę i to najważniejsze. 🙂 Jak będę na działeczce i będę rozkoszować się słońcem w leżaczku, przejrzę polecane przez Ciebie linki. 🙂

  2. Dziękuję :* BTW. Koncerty na żywo to super sprawa. Mój wymarzony już się nigdy nie spełni. Queen <3

  3. Ooo, prowadzisz blog po norwesku? Wow 😀 Ja zawsze mam ochotę zacząć pisać w obcym języku, ale potrzebuję jeszcze czasu.. Bo myślę, że gdybym teraz zaczęła to bym się szybko poddała. Na prawdę podziwiam, że się na to zdecydowałaś! Tak trzymaj! Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *