yummy

Odkąd przeprowadziłam się do Gdańska, moja lista czekoladowych miejsc, które muszę odwiedzić w Trójmieście, nieustannie się wydłuża. Yummy było na niej od dawna. Z zachwytem obserwowałam ich profil na Facebooku oraz na Instagramie i po każdym zalajkowanym zdjęciu obiecywałam sobie, że wreszcie się tam wybiorę. Dzień Nutelli, 5 lutego, stał się doskonałą okazją!

Czekoladowa mapa Polski: Yummy

ul. Wajdeloty 7, Gdańsk

yummy

Yummy mieści się w malowniczej okolicy, którą dopiero odkryliśmy. Być może, to sprawka śniegu, który sypał dziś w Gdańsku przez cały dzień, ale uliczki, które mijaliśmy po drodze, wyglądały bajecznie. To idealne miejsce dla tak słodkiego lokalu!

Pierwsza w Gdańsku amerykańska naleśnikarnia – pankejki na słodko, pankejki wytrawne, pankejki na okrągło. Dodatkowo freakszejki na bogato!

yummy

Freakszejk Nutella w Yummy

O rety, chyba jeszcze nie próbowałam czegoś tak nutellowego! Początkowo nie wiedziałam, od której strony powinnam zacząć jedzenie, ale szybko sobie poradziliśmy, podjadając z każdej strony po troszku. Już pierwszy łyk mnie zachwycił. Szejk smakował jak płynna nutellla. No idealnie nutellowy smak! Do tego brzegi szklanki były posmarowane czekoladowo-orzechowym kremem. Nutella zdobiła też zewnętrzną stronę szklanki, która była udekorowana kolorową posypką. Na pysznej bitej śmietanie znajdowała się konstrukcja z ciasteczek polanych czekoladą, kawałeczków Kinder Czekolady i precelków. Słodkie dzieło sztuki! Całość smakowała rewelacyjnie, ale pochłonęłam tylko połowę, na spółę z Rafałem. Do tego pianka XXL z Nutellą i słodką posypką. Idealny poziom zasłodzenia!

yummy

Czekoladowe menu w Yummy

Gdyby nie był to Dzień Nutelli, miałabym ogromny problem z wyborem odpowiedniej pozycji z menu. Jest tak słodkie i kuszące, że najchętniej wypróbowałabym wszystkiego po kolei! Wśród pankejków najbardziej przemawiał do mnie Snickers i Kinder Bueno! Dodatkowo zachwycił mnie wybór freakszejków, szczególnie Oreo i masło orzechowe. W menu znajdzie się też oczywiście gorąca czekolada i desery, w którym czekolada na gorąco stanowi jedynie dodatek, m.in. Twix lub Kinder Country. Niestety nie załapaliśmy się już na desery w słoiku, ale one także są dostępne w Yummy. Moc pyszności wyczuwam też w latte brownie! Muszę przyznać, że czekoladowe menu skrywa przede mną jeszcze wiele pyszności!

Videorelacja z wizyty w Yummy

Świętujesz Dzień Nutelli? Znasz już lokal Yummy w Gdańsku?

Czekoladowa Mapa Polski: zobacz pełną listę miejsc

CzekoAda na gorąco:

FACEBOOK II INSTAGRAM II SNAPCHAT II TWITTER II YOUTUBE

18 thoughts on “Słodka wizyta w Yummy”

  1. Aż dziwne, że gdzieś się nie spotkałyśmy, bo bywałam w tych samych miejscach i brałam udział w także w tych eventach! 🙂 W maju tak wiele się działo w naszym pięknym Szczecinie, zdecydowanie nie sprzyja to nauce do sesji. 🙂 Masz może jakieś ciekawe informacje o kolejnych wydarzeniach mających się odbyć w czerwcu i mogłabyś coś polecić bo widzę, że mamy bardzo podobny gust. 🙂

  2. Bardzo fajnie się czytało ten miesięcznik 😉 Zazdroszczę eventów, szczególnie tej zupy i nocy muzeów. Mnie się w tym roku niestety nie udało wybrać na łódzkie nocne zwiedzanie. Zawsze sobie obiecuję, że za rok… Tiaaa 😉 Co do podobieństwa skandynawskich języków to masz rację. Norweski jest pod tym względem całkiem wporzo. Bo i ze Szwedem i z Dunem się dogadasz. Za to Ci Finowie, fju fju 😉
    pozdrawiam!

  3. Dajcie znać co fajnego robiliście w maju! Matury się liczą? 😀 A tak na serio to byłam w Cieszynie na "randce", a teraz w czerwcu będzie Festiwal Kolorów, na który już nie mogę się doczekać! 😉
    Zazdroszczę tej Szwecji, a filmik bardzo fajny 🙂 Powodzenia na sesji!

  4. Pewnie, matury są super! 😀 Dziękuję! A ja Ci zazdroszczę festiwalu kolorów, niedawno był u mnie w Szczecinie i bardzo żałuję, że nie poszłam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *