Ogarnij się

Czasami nie ogarniam. Niby próbuję się ogarnąć, coś tam sobie ogarniam, ale nadal czuję się nieogarnięta. Gdy doszło do tego, że nawet okładka książki krzyczy na mnie, żebym się ogarnęła, postanowiłam zasięgnąć rad autorki i dowiedzieć się, co jest nie tak z moim (nie)ogarnianiem. Otóż okazuje się, że ogarniać to ja ogarniam bardzo dobrze. Tylko czasami nie to, co trzeba.

Dla kogo jest ta książka? Kto powinien się ogarnąć?

Ano właśnie, nie dla tych, którzy błogie lenistwo mają opanowane do perfekcji, a dla tych, co to próbują ogarniać za dużo. Jeśli chodzi o poradniki, nie ma zbyt dużego wyboru dla czytelników takich, jak ja. Większość uczy tego, jak wyciskać z każdego dnia po 300 procent i jak motywować się do działania. Ja nie musiałam ich czytać. Wystarczyło, że studiowałam dwa kierunki jednocześnie. Wtedy nauczyłam się zarządzać czasem. Nienormalnym ludziom, takim jak ja, potrzebne są inne poradniki. Pamiętam jak Rafał kupił mi na imieniny „Hygge. Duńska sztuka szczęścia” wiedząc, że to książka idealna dla mnie. Opowiadał, że w empiku spotkał kolegę i ten dziwił się, że komuś potrzebna jest książka o tym, jak odpoczywać. Ano właśnie, kiedyś byłam takim wielozadaniowym robocikiem, ale chyba troszkę przegrzały mi się baterie, bo już jakiś czas temu postanowiłam zwolnić. Zamiast dla innych zaczęłam pracować na siebie. Z tym że tak mi na tym zależało, że znów zaczęłam przeginać. Bo chcę wszystkiego od razu, a nie mam pojęcia, jak to wszystko… ogarnąć!

Czy się wreszcie ogarnęłam?

Ta książka może nie tyle mnie uświadomiła, co przypomniała o tym, że aby osiągnąć jakikolwiek cel trzeba mieć strategię i realizować ją krok po kroku. Po przeczytaniu „Ogarnij się” mam trochę większy porządek w głowie i wiem, jak ważna w życiu jest równowaga. A patrząc na to z perspektywy czasu, po przejściu najtrudniejszego czasu w życiu, zamiast odpocząć, wyznaczałam sobie kolejne cele jak szalona. Skończyło się na wędrówce po najróżniejszych lekarzach, po ciągłych omdleniach i kołataniu serca. Szkoda, że żaden z nich nie powiedział mi tego, co Sarah Knight, tytułem swojej książki!

Znasz książki Sary Knight – „Magia olewania” lub „Ogarnij się”?

CzekoAda na gorąco:

FACEBOOK II INSTAGRAM II SNAPCHAT II TWITTER II YOUTUBE