Wystarczy drobny research na Youtube, żeby zorientować się, że nie należę do grona najpoważniejszych osób na świecie. Trzy lata temu podsumowałam to w jednym felietonie i ten tekst nadal jest bardzo aktualny. Od tego czasu tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że dopuszczanie do głosu wewnętrznego dziecka wcale nie oznacza skrajnie nieodpowiedzialnego życia, pełnego wypadków i ciągłych nauczek. Wręcz przeciwnie! Z roku na rok mam coraz większy dystans do świata, co pogłębiło się jeszcze bardziej, gdy zostałam ciocią.

Jak maluch poznaje świat?

Od prawie ośmiu miesięcy mam zaszczyt obserwować rozwój najsłodszego malucha na świecie! Odwiedzam go średnio raz na miesiąc lub dwa i jestem pod ogromnym wrażeniem tempa, w jakim zmienia się taki mały człowiek. Jego ciekawskie spojrzenie i umysł chłonący wszystkie bodźce i informacje z zewnątrz sprawiają, że jest mi wstyd! U niego każdy dzień to intensywna nauka poznawania świata. To naprawdę skłania do zastanowienia się nad tym, kiedy to ja uczyłam się czegoś zupełnie nowego! Poza tym mam wrażenie, że jesteśmy na podobnym poziomie emocjonalnym i z tego akurat jestem dumna. Ja też cieszę się z każdej drobnostki i to sprawia, że codzienność jest o wiele fajniejsza! Towarzyszenie takiemu małemu badaczowi w poznawaniu świata jest bardzo inspirujące!

Co powie dziecko?

Kończę już przynudzać o rozwoju osobistym. Nieodłącznym elementem dnia takiego malucha jest przecież zabawa! Osobiście uważam, że z tego również w dorosłym życiu nie powinno się rezygnować! Niekoniecznie chodzi mi o balangi do rana. Niech każdy sam zdecyduje, co sprawia mu radość i oby nigdy o tym nie zapomniał! Ja uwzględniam to w wielu sferach swojego życia i nie widzę przeszkód w tym, żeby być szczęśliwym człowiekiem. Niektórzy traktują to jednak bardzo dosłownie i nie rozstają się ze swoimi zabawkami nawet po maturze. Mało tego, wciąż poszukują nowości w dziale dziecięcym!

Co powie tata?

Oto dwóch śmiałków, którzy oszukali system i znaleźli doskonały pretekst, by móc z radością testować zabawki dla dzieci. Maciek (mój osobisty brat) i Wiktor (autor naszego intro na kanał) w ubiegłym roku zostali ojcami. Odkąd na świecie pojawili się Róża i Remek, ich świat prawdopodobnie stanął na głowie, ale oboje sprytnie wykorzystali sytuację. Kilka dni temu powstał kanał Co powie tata?, na którym wspólnie recenzują nowości zabawkowe dla dzieci. Dzięki współpracy ze Smily Play, mogłam dać im porządnego kopa na rozpęd, wyposażając ich w produkty tej marki do testów. Sama stałam się jednocześnie ekspertem, który będzie występował na kanale gościnnie, opowiadając o funkcjonalności zabawek.

Co powie ciocia?

Wierzę, że zabawki od Smily Play pomogą rozwinąć nie tylko kanał chłopaków, ale też wyobraźnię i umiejętności wielu dzieci. Poza tym, że są naprawdę ładne, niebanalne i dobre jakościowo, pozwalają na ciekawą, kształcącą zabawę. Rozwijają ogólną sprawność, a także ułatwiają przyswajanie i utrwalanie umiejętności językowych. Dla mnie ogromnym plusem jest również to, że dzięki tym zabawkom, odwiedzając bratanka raz na jakiś czas mogę być taką „ciocią z Ameryki”, której odwiedziny kojarzą się z jakimś miłym upominkiem! W pierwszej kolejności przedstawiamy Wam Rozgadaną kuchnię, czyli zabawkę idealną dla maluchów, które lubią naśladować dorosłych i ich zajęcia.

Gorąco polecam śledzić na bieżąco kanał Co powie tata?, gdyż właśnie tam będą pojawiać się recenzje poszczególnych zabawek, między innymi tych od Smily Play. Poza testami, będą też vlogi z różnych ciekawych wydarzeń dla rodziców oraz opowieści dotyczących tacierzyństwa. Chłopaki w bardzo fajny sposób nagrywają filmy, przybliżają produkty i przy tym świetnie się bawią! Jeśli chcecie być na bieżąco, koniecznie zasubskrybujcie i kliknijcie dzwoneczek!