Hultaj Polski

Może gdybym nie dokumentowała każdego dnia we vlogach, mogłabym ściemniać, jakim to hultajem jest mój facet, ale to, że już go dobrze znacie, psuje całą zabawę. No i całe szczęście, bo nie miałam zamiaru jako przykład do tego tekstu brać faceta, który wdaje się w bójki, pije, a czas wolny spędza w areszcie. Chodzi mi raczej o pojedyncze cechy, które występują u mężczyzn i intrygują spokojne, ciche dziewczyny.

Piętnastoletnia dwudziestopięciolatka

Będę się wspomagać własnymi doświadczeniami, dlatego już na początku tych rozważań, pragnę zaznaczyć, że zakochałam się w wieku piętnastu lat. Po raz pierwszy i ostatni. Są to jednak przemyślenia dwudziestopięciolatki, a nie uczennicy gimnazjum, bo sporo rzeczy zrozumiałam po latach.

Miłość ze szkolnej ławki

Gdy chodziliśmy do szkoły, byliśmy totalnymi przeciwieństwami. Może bez popadania w skrajności, ale ja byłam raczej spokojna i skryta, a Rafał nieco bardziej lubił zwracać na siebie uwagę. Choć chodziliśmy do tej samej klasy, za bardzo ze sobą nie przepadaliśmy, a nasze relacje sprowadzały się do spisywania ode mnie pracy domowej z matematyki.

Romans na gadu-gadu

Gdy zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, a właściwie, pisać na gadu-gadu (!), okazało się, że mamy mnóstwo wspólnych tematów, ale w większości mieliśmy zupełnie inne zdanie. W takich kluczowych, życiowych sprawach od zawsze się ze sobą zgadzaliśmy, ale o głupoty spieramy się do dziś.

Przejażdżka motocyklem a później herbatka na balkonie?

Te różnice wbrew pozorom nas do siebie zbliżyły. Czasami twardo zostajemy przy swoim i nie zmieniamy zdania, ale wiele razy było tak, że przekonaliśmy się do czegoś przez tę drugą osobę. Czy kiedykolwiek zrobiłabym prawo jazdy na motocykl, strzelałabym z łuku czy nawet zaczęła vlogować sama z siebie? To właśnie, między innymi, te pomysły, zainicjował Rafał. A czy on miałby w zwyczaju pijać herbatki na balkonie, cieszyć się dobrą kawą i wychodziłby na spacer bez okazji? Być może, ale to ja pokazałam mu, że można cieszyć się z takich drobiazgów.

Dlaczego kobiety kochają hultajów?

Bo często stanowią oni nasze przeciwieństwa! A raczej mają wiele cech, które budzą w nas kobiecą ciekawość. Intryguje nas to, że ktoś ma zupełnie inny sposób myślenia! Dawniej często przejmowałam się opinią innych, bałam się, że kogoś urażę, unikałam zwracania na siebie uwagi, a gdy to miało miejsce, czułam się bardzo skrępowana. Obserwując Rafała i jednocześnie otrzymując od niego ogrom wsparcia, zaczęłam mniej przeżywać takie głupoty i być sobą, tak naprawdę. I wiecie co? Czuję się z tym świetnie!

Myślę, że dużo nam dało to, że razem dojrzewaliśmy i nasze światopoglądy zmieszały się ze sobą, tworząc spójną, nieco oderwaną od rzeczywistości, całość. Choć różnica zdań czasami prowadzi do sprzeczek, w ogólnym rozrachunku, naprawdę się uzupełniamy i każde z nas sprawia, że życie tego drugiego jest ciekawsze. A wspólne życie jest po prostu szalone! 😉

Hultajskie kaptury

Wpis powstał we współpracy z marką Hultaj Polski, tworzącej między innymi naprawdę fajne kaptury. Są to unisexy, więc wymieniamy się nimi na co dzień. Mamy oliwkowy i czarny, widoczny na zdjęciach. Są naprawdę świetne i doskonale sprawdzają się jako dodatki do bluz i kurtek bez kapturów. Nosiliśmy je jesienią i już niedługo, gdy tylko będzie można schować zimowe płaszcze głęboko w szafie, na pewno będziemy uzupełniać nimi nasze stylizacje. Zdjęcia wykonał Piotr Skawiński.

Sklep Hultaj Polski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *