Statystyki są przerażające

Niby rośnie świadomość w temacie bezpieczeństwa nad wodą, co sezon wałkujemy te same tematy, powołując się na przerażające statystyki, ale w pracy ratownika nadal spotykam się z wieloma ryzykownymi i bezsensownymi sytuacjami. Skoki do wody bez sprawdzenia dna lub na bardzo płytkiej wodzie (mimo zakazu), przychodzenie na kąpielisko pod wpływem alkoholu czy najnowszy hit – straszenie dzieci ratownikami

“Nie oddalaj się, bo Cię Państwo zabiorą, chcesz?!”

czy cytat z wczoraj:

“Jak będziesz niegrzeczna to Cię pan zamknie w kontenerze i będzie tam z Tobą siedział”…

Zaufanie = bezpieczeństwo nad wodą

Przecież gdyby działo się coś złego na plaży, dzieci powinny wiedzieć, że to właśnie ratownicy są osobami, którym mogą zaufać i to do nich powinny zwrócić się o pomoc. Na zatłoczonych plażach bardzo często zdarzają się zaginięcia maluchów, a odpowiednio przeszkolona ekipa, może szybko rozwiązać taką sytuację. Gdy dziecko oddali się od rodzica powinno wiedzieć, komu może zaufać. Tymczasem dorośli często przedstawiają nas jako kogoś, z kim rozmawia się ewentualnie w ramach kary.

>>Zaginięcie dziecka na plaży: zapobieganie, reagowanie

Przed plażowaniem warto powiedzieć dzieciom, że jeśli się zgubią lub coś złego przytrafi się im lub Wam, powinny zwrócić się o pomoc do ratowników, a podczas kąpieli trzeba zwracać uwagę na sygnały dźwiękowe. Zdarza się, że rodziny podchodzą do naszego stanowiska i tłumaczą dzieciom, po co tu jesteśmy. Wtedy chętnie się przedstawiamy, bo zbudowanie zaufania jest szalenie ważne i to od niego może zależeć bezpieczeństwo maluchów!!!

Bądź grzeczny, bo cię ratownik/ pani/ policjant zabierze!

Kwestia straszenia dzieci jest również popularna wśród innych grup zawodowych, np. policjantów, pielęgniarek lub też przypadkowych ludzi na ulicy… Pomyśleliście sobie, co czuje staruszka, którą ktoś straszy swoje dziecko, robiąc z niej jakąś czarownicę? Ja sama dziwnie się czuję w takiej sytuacji. Niby dlaczego miałabym zajmować się czyimś niegrzecznym dzieckiem? 😉 Za każdym razem staram się reagować w sposób wzbudzający zaufanie dziecka, ale często maluch nastraszony przez rodzica nawet nie jest w stanie spojrzeć mi w oczy! Oczywiście zdaję sobie sprawę, że tego typu teksty mogą być po prostu totalnie nieprzemyślane, ale właśnie dlatego zwracam uwagę na to, by zastanowić się, jakie te słowa mogą nieść za sobą konsekwencje.

Nie porywamy i nie żądamy okupu, ale bardzo prosimy o udostępnienie tego artykułu ❤️

>>Oddali życie za zimne piwo. O akcji ratunkowej, w której brałam udział

One thought on “Porywacz w koszulce ratownika. Porozmawiaj ze swoim dzieckiem!!!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *