bike week łeba

Dopiero co opisywałam mój powrót na motocykl po dłuższej przerwie, a już przybywam zrelacjonować nasz pierwszy zlot motocyklowy, w którym wzięliśmy udział! Sakwy na motor, namiot do plecaka, kabura antykradzieżowa pod kurtkę i ruszyliśmy! Tym razem pojechałam jako plecaczek, a Bike Week Łeba był jednym z przystanków podczas wyprawy motocyklowej nad morze!

Parada motocyklowa w Łebie

Myślę, że pierwsza wyprawa motocyklowa nad morze zasługuje na osobny wpis, więc tym razem skupmy się na zlocie! Punktem programu, na który czekaliśmy najbardziej, była parada motocyklowa! W dzieciństwie oglądaliśmy je z szeroko otwartymi oczami, gdy piękne maszyny przejeżdżały ulicami naszego miasta, by później zatrzymać się na głównym placu. Tym razem to my machaliśmy dzieciom, które przyglądały się z ciekawością i zatykały uszy. Pierwsza parada nocna wystartowała tuż po naszym przyjeździe, a następnego dnia po południu znów przejechaliśmy ulicami Łeby.

Nasz pierwszy zlot motocyklowy

Podczas zlotu było też wiele innych atrakcji. Pogoda dopisała rewelacyjnie i udało nam się również zwiedzić miasto. Spacer po Łebie był cudowny, więc koniecznie zobaczcie pełną relację, by choć na chwilę przenieść się nad polskie morze! Tymczasem zachęcam do obejrzenia vlogów ze zlotu!

Wyprawa motocyklowa nad morze

Ze zlotu pozostały świetne wspomnienia, vlogi, mnóstwo zdjęć, naszywki i… gigantyczny plakat, który już niedługo zawiśnie w naszym garażu. Na pewno pokażę Wam metamorfozę tej przestrzeni!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *